|
Czwartek, 18 Lipiec 2002 00:00 |
|
Dziewiętnaście wiatraków, z których każdy będzie produkował 2,5 MW energii, powstanie za dwa lata pod Czempiniem.
Dziewiętnaście wiatraków, z których każdy będzie produkował 2,5 MW energii, powstanie za dwa lata pod Czempiniem.
Burmistrz Czempinia Kazimierz Dembny nie kryje dumy. - W okolicy zawsze stały wiatraki. Teraz czas, by powstała elektrownia wiatrowa - mówi. Choć sama inwestycja to wciąż koncepcja, burmistrz nie kryje, że przygotował już szczegółowy harmonogram powstawania elektrowni.
- Nie widzę przeszkód, które uniemożliwiłyby powstanie tej inwestycji - podkreśla. - Jest już inwestor i są tereny, na których elektrownia może stanąć - mówi.
19 wiatraków wyrosnąć ma na polach w okolicy wsi Piotrowo I, Piotrowo II, Zadory i Rożkowo, mniej więcej 8 km na zachód od Czempinia. - Jest tam teren o powierzchni ok. 1,4 tys. ha - mówi Dembny. - Taka powierzchnia jest potrzebna dla działania elektrowni, choć sama farma wiatrowa zajmie tylko 3,5 ha - wyjaśnia.
W tej chwili miejscowy plan zagospodarowania terenu przewiduje w tym miejscu tereny uprawne. - Rada Miejska musi teraz przegłosować zmianę planu. A wtedy budowa ruszy - mówi burmistrz. Według niego zmiana planu nastąpi najpóźniej na początku 2003 r. - W połowie 2003 r. powinniśmy otrzymać pozwolenie na budowę i zaraz może ruszać budowa elektrowni - zaznacza. Otwarcie obiektu planuje na 2004 r.
Każdy z wiatraków produkować będzie od 1,5 do 2,5 MW. Jak wyjaśnia Jarosław Błotny z Energetyki Poznańskiej, to dość, by zaspokoić potrzeby małego miasteczka. - Oczywiście mocy wytworzonej nawet przez całą farmę nie można porównywać do produkcji elektrowni konwencjonalnych, w których pojedynczy blok wytwarza 150-200 MW, a takich bloków jest pięć - mówi Błotny. Takie elektrownie zasilają np. Poznań, który zimą w szczycie zużywa ok. 600 MW. Jednak wiatraki spod Czempinia nie będą budowane po to, by zasilać gminę. - Energia z elektrowni wiatrowej trafi do ogólnej sieci energetycznej - mówi burmistrz Dembny. - Czempiń po prostu udostępnia niemieckiej firmie Wind Power teren - tłumaczy. - W ten sposób przyciągamy zachodni kapitał, który zainwestuje u nas 50 mln euro - dodaje. Co jeszcze Czempiń będzie miał z elektrowni? - Podatki od firmy, zagospodarowanie niewykorzystywanych terenów rolnych i na pewno nowe miejsca pracy - wylicza burmistrz. - Oraz opinię gminy, która jest otwarta na zachodni kapitał.
|